Pałac Sroczyńskich
Pałac Sroczyńskich w Jaśle to neogotycka rezydencja z dwoma bastionowymi wieżami, która wyróżnia się na tle innych zabytków regionu swoją burzliwą historią. Od XVII-wiecznego dworu obronnego z mostem zwodzonym, przez salon ziemiaństwa galicyjskiego, aż po siedzibę NKWD i szpital – ten budynek przetrwał wszystko. Dziś mieści szkołę medyczną, ale można go zwiedzić z przewodnikiem i zobaczyć zachowane elementy wystroju z czasów świetności.
- neogotycka architektura
- bogato zdobione wnętrza
- historia od dworu obronnego
- zachowane elementy sztukaterii
- możliwość zwiedzania z przewodnikiem
Historia pałacu – od zameczku obronnego do rezydencji przemysłowca
Pierwsze wzmianki o budowli w tym miejscu pochodzą z 1629 roku. Dokumenty podatkowe opisują „zameczek murowany” z mostem zwodzonym i basztą, otoczony wałem ziemnym. To był klasyczny dwór obronny, jaki stawiała sobie szlachta w niespokojnych czasach. Przez wieki posiadłość przechodziła z rąk do rąk – należała do Puzynów, Trzecieskich, Łętowskich.
W połowie XIX wieku, gdzieś między 1846 a 1850 rokiem, wzniesiono nowy pałac w stylu gotyku angielskiego. Niektórzy przypisują projekt Franciszkowi Marii Lanciemu. To za czasów Franciszka Trzecieskiego, który organizował tu spotkania ziemian w sprawie uwłaszczenia chłopów. W tych murach przetrzymywano też Wincentego Pola podczas rabacji galicyjskiej – podejrzewano go o przygotowywanie powstania.
Prawdziwy przełom nastąpił około 1896 roku, kiedy zadłużoną posiadłość kupił Tadeusz Sroczyński. Przemysłowiec naftowy, którego dziś można by nazwać polskim szejkiem, zlecił gruntowną przebudowę krakowskiemu architektowi Tadeuszowi Stryjeńskiemu. Prace trwały mniej więcej do 1901 roku. Dobudowano wtedy dwie wieże widokowe, przeprojektowano wnętrze, a park przekształcono w ogród angielski.
Architektura i wnętrza – co zostało z dawnej świetności
Pałac robi wrażenie już z zewnątrz. Budynek wzniesiony na rzucie wydłużonego prostokąta, piętrowy, z dwiema wieżami bastionowymi zwieńczonymi hurdycjami z krenelażem. Elewacje bogato zdobione wykuszami, gzymsami, loggiami i pinaklami – typowe elementy neogotyku, które Stryjeński zastosował z rozmachem.
Wnętrze zachowało oryginalny układ pomieszczeń z czasów Sroczyńskiego. W centrum duży hall ze schodami i podestem obejmującym dwie kondygnacje. Na piętrze schody przechodzą w balkon ze sklepieniem ozdobionym dekoracją stiukową – tę sztukaterię wykonali prawdopodobnie Z. Hendel i Franciszek Mączyński. Ciekawostka: sztukateria na sufitach zawierała na przemian litery T i S, inicjały Tadeusza Sroczyńskiego.
Od strony parku mieściła się amfilada pięciu pokoi. Pokój karciany z piecem kaflowym w kształcie wieży, jadalnia z zejściem do piwniczki na wino, czerwony salon z mahoniowymi meblami i pianinem, biały salon w stylu Ludwika XIV oraz bawialnia z wyjściem na taras. Meble sprowadzano z Wiednia, Krakowa i Lwowa. Niektóre pokoje zdobiono sztukaterią – motywy liści akantu, strzałki, lilie.
I wojna światowa przyniosła zniszczenia. Wnętrz nigdy już nie odtworzono w pełni. Ale część elementów przetrwała – większość pomieszczeń zachowała oryginalną stolarkę drzwiową i okienną, zostały dwa piece kaflowe w holu. Unikatowa jest więźba dachowa części strychu wykonana bez użycia gwoździ – konstrukcja niespotykana nigdzie indziej w Polsce.
Major Hubal i inne historie z pałacowych sal
Z pałacem związana jest postać majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, legendarnego dowódcy ostatniego oddziału kawalerii walczącego z Niemcami wiosną 1940 roku. Tadeusz Sroczyński był jego ojcem chrzestnym. Henryk urodził się w Jaśle w 1897 roku i pierwsze lata życia spędził właśnie w tym pałacu.
Mały Henryk uczył się jeździć konno na łąkach poniżej pałacu, które do dziś nazywa się hubalowymi. Ojciec chrzestny kupił mu kucyka i na nim przyszły bohater ćwiczył pierwsze skoki przez przeszkody.
Do pałacu przyjeżdżała też Jadwiga Piłsudska, córka marszałka. Choć „przyjeżdżała” to niedokładne określenie – przyleciała szybowcem, lądując na pobliskich łąkach.
II wojna światowa to kolejny mroczny rozdział. W budynku mieściła się niemiecka żandarmeria polowa. Po ofensywie styczniowej 1945 roku stacjonowali tu żołnierze sowieccy, potem NKWD, a następnie UB. Na krótko był tu oddział szpitala. W latach 60. przekształcono go na oddział szpitala powiatowego – to właściwie uratowało budowlę przed całkowitą dewastacją.
Park angielski i otoczenie pałacu
Podczas przebudowy na przełomie XIX i XX wieku Sroczyński kazał założyć wokół pałacu park angielski. Projekt przewidywał naturalistyczne układy zieleni z unikatowymi gatunkami drzew, a przed pałacem utworzono niewielki gazon.
Po wojnie park podupadł. Budowa szpitala powiatowego na jego terenie zniszczyła część pierwotnego układu. Współcześnie pozostał tylko częściowy układ z czasów świetności, ale nadal można spotkać tu dużo gatunków starych drzew. Warto przejść się alejkami – to jeden z nielicznych zakątków w Jaśle, gdzie czas jakby zwolnił.
Zwiedzanie Pałacu Sroczyńskich – informacje praktyczne
Pałac znajduje się w północno-wschodniej części Jasła, w dzielnicy Gorajowice, przy ulicy Lwowskiej (odcinek drogi krajowej nr 73). Budynek usytuowany jest na niewielkim wzniesieniu, fasadą zwrócony na wschód. Tuż obok zlokalizowane są zabudowania szpitala miejskiego.
Obecnie w pałacu mieści się Medyczno-Społeczne Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. To funkcjonująca szkoła, więc zwiedzanie wymaga wcześniejszej rezerwacji telefonicznej. Można zwiedzać z przewodnikiem od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00.
Nie ma oficjalnych informacji o cenach biletów – najlepiej skontaktować się bezpośrednio ze szkołą i ustalić szczegóły. Na zwiedzanie warto przeznaczyć około godziny, może półtorej jeśli chce się spokojnie posłuchać opowieści o historii budynku.
Dla kogo ta atrakcja
Pałac zainteresuje przede wszystkim miłośników architektury i historii. To miejsce z charakterem – nie odrestaurowane do połysku, ale autentyczne, z widocznymi śladami burzliwych dziejów. Jeśli ktoś lubi klimat starych rezydencji, gdzie historia jest namacalna, a nie tylko opowiedziana na tabliczkach, to trafi w dziesiątkę.
Dla rodzin z małymi dziećmi może być mniej atrakcyjny – to w końcu szkoła, nie muzeum z interaktywnymi eksponatami. Ale starsze dzieci zainteresowane historią II wojny czy powstaniem styczniowym mogą znaleźć tu ciekawe tropy.
Warto połączyć wizytę z innymi atrakcjami Jasła – miasto ma sporo do zaoferowania, od Muzeum Regionalnego po Rynek z kamieniczkami. Pałac można też wpisać w trasę po zabytkach ziemiańskich Podkarpacia.
Dojazd: Samochodem z centrum Jasła to kilka minut – wystarczy jechać ulicą Lwowską w kierunku północno-wschodnim. Parking nie powinien stanowić problemu. Komunikacja miejska również dociera w pobliże – trzeba sprawdzić aktualne rozkłady autobusów.
