Przełom Wisłoka w Besku

Wisłok w okolicach Beska zachowuje się zupełnie inaczej niż gdzie indziej. Zamiast spokojnie płynąć przez dolinę, przeciska się przez wąski jar o wysokości ścian sięgających 60 metrów. Ten kilkukilometrowy odcinek między Beskiem a Mymoniem to jedno z bardziej spektakularnych miejsc na Pogórzu Bukowskim – i przy tym łatwo dostępne.

Przełom powstał w wyniku erozji fliszu karpackiego, który tworzy tu różnokolorowe, warstwowane ściany skalne. Miejscami rzeka zwęża się do minimum, a jej brzegi tworzą naturalne progi i niewielkie kaskady wodne.

Przełom Wisłoka w Besku
Trasa skałki 13, 38-524 Besko
★ 4.7
Przełom Wisłoka w Besku to miejsce, które zachwyca swoim naturalnym pięknem. Wąski jar z imponującymi, kolorowymi ścianami skalnymi o wysokości do 60 metrów tworzy spektakularny krajobraz. To idealne miejsce dla miłośników przyrody i geologii, którzy pragną odkrywać niezwykłe formacje oraz cieszyć się malowniczymi widokami.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • imponujące ściany jaru
  • kolorowe warstwy skalne
  • naturalne kaskady wodne
  • malownicze widoki o każdej porze roku
  • bliskość do innych atrakcji turystycznych

Jar Wisłoka – co zobaczyć w Besku

Najefektowniejszy fragment przełomu rozciąga się na około 5 kilometrów. Ściany jaru zbudowane są z fliszu – naprzemiennych warstw piaskowców i łupków, które układają się w malownicze, kolorowe pasy. W niektórych miejscach wysokość ścian przekracza 50 metrów, co robi wrażenie zwłaszcza gdy stoi się bezpośrednio nad brzegiem rzeki.

Wisłok płynie tu wartko, tworząc niewielkie progi skalne i wodospady. Latem woda odsłania ciekawe formacje geologiczne, a jesienią całość wygląda jeszcze bardziej malowniczo dzięki kolorom liści na stromych zboczach.

Przełom Wisłoka w Besku był przedmiotem badań geologa prof. Henryka Świdzińskiego, który w latach 50. XX wieku prowadził tu wycieczkę 23. zjazdu Polskiego Towarzystwa Geologicznego. W swoich opisach zwracał uwagę na piękną budowę skorupową piaskowców i imponujący charakter przełomu.

Najbardziej imponujący widok otwiera się w okolicy dawnego młyna – to właśnie tutaj jar jest najwęższy i najbardziej stromy. Warto przejść wzdłuż brzegu, żeby zobaczyć różne partie ścian skalnych i poczuć skalę tego naturalnego przełomu.

Trasa wzdłuż przełomu – od Beska do Mymonia

Spacer wzdłuż jaru zajmuje około godziny, choć można go wydłużyć do dwóch-trzech godzin łącząc z innymi atrakcjami w okolicy. Trasa prowadzi najpierw brzegiem Wisłoka, potem wąskimi ścieżkami przez łąki i las. Miejscami trzeba uważać na pokrzywy i nierówny teren, ale nic trudnego.

Można też spojrzeć na przełom z góry – ze wzgórza Krzyż po wschodniej stronie Beska albo z wiejskiej drogi w Mymoniu. Z wysokości perspektywa jest zupełnie inna – widać jak głęboko Wisłok wciął się w otaczające pagórki.

Mymoń to niewielka wieś licząca około 300 mieszkańców, położona na pagórkowatych wzniesiach. Wisłok opływa ją od zachodu i północy, tworząc naturalną granicę. We wsi warto zajrzeć na cmentarz wojenny z I wojny światowej – w tym rejonie toczyły się walki podczas operacji gorlickiej w 1915 roku.

Grodzisko Zamczysko i inne atrakcje w okolicy

Tuż przy Mymoniu, na zalesionym wzgórzu nad Wisłokiem, ukryte jest wczesnośredniowieczne grodzisko zwane Zamczysko. To pozostałości dawnej warowni, choć dziś trzeba mieć sporą wyobraźnię żeby dostrzec jej ślady wśród drzew. Dojście prowadzi stromą ścieżką od brzegu rzeki – niewygodne, ale krótkie.

Po drugiej stronie Beska, przy głównej drodze, stoją tajemnicze schody prowadzące donikąd. U ich szczytu nie ma świątyni – jest pustka. To pozostałość po cerkwi greckokatolickiej, która stała tu do lat 40. XX wieku. Przy schodach znajduje się tablica wyjaśniająca historię tego miejsca i przylegającego cmentarza grekokatolickiego.

Nazwa Besko prawdopodobnie wywodzi się od starosłowiańskiego słowa „bośko” – tak nazywano bociany, które żerowały na rozlewiskach Wisłoka. Rzeka wypływając z jaru rozlewała się kiedyś szeroko po równinie, tworząc podmokłe tereny.

Wzgórze Krzyż (342 m n.p.m.) przy wschodnim skraju Beska to dobry punkt widokowy na okolicę. Na szczyt prowadzi ścieżka od głównej drogi, a na górze stoi wysoki krzyż. Stąd widać Kotlinę Jasielsko-Krośnieńską i pagórki Pogórza Bukowskiego.

Dla kogo jest przełom Wisłoka

To miejsce sprawdzi się dla rodzin z dziećmi – spacer nie jest wymagający, a dzieci zazwyczaj lubią chodzić wzdłuż rzeki i wspinać się po kamieniach. Warto tylko uważać przy stromych fragmentach brzegu.

Miłośnicy geologii znajdą tu sporo do oglądania – odsłonięcia fliszu karpackiego są dobrze widoczne, można przyjrzeć się warstwowaniu i różnym rodzajom skał. Fani fotografii docenią malowniczość jaru, zwłaszcza w miękkim świetle poranka lub późnego popołudnia.

Przełom to też dobry punkt na trasie dłuższej wycieczki po Beskidzie Niskim czy Bieszczadach. Leży w połowie drogi między Krosnem a Sanokiem, więc łatwo wpaść tu na godzinę-dwie podczas przejazdu.

Przyroda i rzadkie rośliny

Na łąkach wokół jaru rosną ciekawe gatunki roślin. Latem można tu spotkać lilię złotogłów – rzadki gatunek objęty ochroną, a także dzwonek okrągłolistny. Na stromych zboczach pojawia się jastrzębiec leśny i inne rośliny typowe dla fliszowych pagórków.

Brzegi Wisłoka porasta olsza i wierzba, a wyższe partie zboczy pokrywa las mieszany. W ciepłe dni nad wodą unoszą się ważki, a w zaroślach słychać śpiew ptaków.

Praktyczne informacje – jak dotrzeć i co wziąć ze sobą

Dojazd: Besko leży przy drodze krajowej nr 28 łączącej Krosno z Sanokiem. Z obu miast jest około 20-25 km. Można też dojechać pociągiem – w Besku jest stacja kolejowa na linii Zagórz-Jasło. Z centrum wsi do przełomu jest kilkaset metrów pieszo.

Parking: Rozległy parking znajduje się przy Urzędzie Gminy w centrum Beska. Stamtąd kilka minut spacerem do punktu widokowego nad jarem. Przy parkingu stoją tablice informacyjne z opisem historii miejscowości i atrakcji w okolicy.

Czas zwiedzania: Na sam spacer wzdłuż jaru wystarczy godzina. Jeśli dołączyć cerkwisko, grodzisko w Mymoniu i wzgórze Krzyż, warto zarezerwować 2-3 godziny. Dla chętnych do dłuższej wędrówki jest szlak o długości około 10 km łączący wszystkie atrakcje.

Wstęp: Bezpłatny. Przełom to naturalny obiekt dostępny dla wszystkich.

Co zabrać: Wygodne buty – miejscami ścieżki są nierówne i błotniste, zwłaszcza po deszczu. Latem przyda się repelent na komary i długie spodnie ze względu na pokrzywy przy niektórych ścieżkach. Warto mieć aparat lub telefon z naładowanym akumulatorem – widoki zachęcają do robienia zdjęć.

Najlepszy czas na wizytę: Przełom wygląda efektownie o każdej porze roku. Wiosną i latem można podziwiać kwitnące rośliny, jesienią kolorowe lasy na zboczach, a zimą lodowe formy przy brzegu rzeki. Unikać warto tylko okresu po intensywnych opadach – ścieżki przy brzegu mogą być błotniste i śliskie.

W Besku jest kilka punktów gastronomicznych i sklepy, więc można się posilić przed lub po zwiedzaniu. Dla chcących zostać dłużej w okolicy dostępne są noclegi w agroturystykach – warto sprawdzić oferty z widokiem na jar Wisłoka.